Wiele mówi się o bezpieczeństwie lokat, a nawet o tym jak dodatkowo zabezpieczyć swoje pieniądze w wypadku niepowodzeń, które mogą spotkać bank lub firmę, w której ulokowaliśmy oszczędności. Rzadko natomiast wspomina się o tym ze wielu inwestorów po prostu lubi czasem poczuć w sobie żyłkę hazardzisty, ryzykując nieco na rynku finansowym.

Takich inwestorów musi być wielu, ponieważ przygotowano dla nich całkiem sporo produktów. Wszelkie lokaty, których część odwołuje się do sytuacji losowych lub do zmiennych nastrojów rynków finansowych, to tak naprawdę lokaty obciążone ryzykiem. Można zarobić na nich więcej niż na standardowej lokacie, ale można też stracić. Czy to nie kojarzy się nieco z hazardem?

Podobny schemat działania możemy rozpoznać w przypadku lokat w walutach innych niż waluta narodowa kraju, w którym znajduje się nasz bank. W przypadku Polski oprocentowanie lokat walutowych może się wydawać mało korzystne. Powód jest prozaiczny. Stopy procentowe w Polsce są wyższe niż w większości krajów europejskich, dlatego bankom nie opłacałoby się dawać takiego samego oprocentowania na lokatach w walutach zagranicznych, jak na lokatach złotówkowych. Wiązałoby się to ze sporą stratą dla banku. Czy oznacza to, że lokaty w walutach są mniej opłacalne? Nie, ale trudno przewidzieć jaka będzie koniunktura danej waluty. Z drugiej strony przy lokatach krótkoterminowych ryzyko jest relatywnie mniejsze, warto więc spróbować. Poza tym jest też sporo interesujących przykładów, które mogą zadziałać nam na wyobraźnię i sprawić, że podejdziemy do lokat walutowych o wiele poważniej.

Wyobraźmy zatem sobie że kilka lat temu ulokowaliśmy sporą sumę pieniędzy na lokacie bankowej we frankach szwajcarskich. To dość stabilna waluta, wydaje się więc bardzo dobra do inwestycji. Kiedy zaczął się kryzys bankowy w Europie, spokojny dotąd frank poszybował w górę. W momencie gdy wszyscy dookoła narzekali na rosnący kurs franka i skaczące w górę raty kredytów mieszkaniowych, my mogliśmy zacierać z zadowoleniem ręce i w myślach kalkulować o wiele wyższe zyski, niż zakładaliśmy.

Lokaty walutowe mają ten plus, że oprócz oprocentowania możemy też zarobić na kursie. Oczywiście kurs może pójść w dół, ale oprocentowanie zamortyzuje wówczas nieco ten spadek. W najgorszym przypadku wyjdziemy na zero lub troszkę stracimy. Jednak będzie to mniejsza strata, niż może mieć to miejsce w przypadku innych lokat, w których inwestuje się na przykład w akcje.

Inwestycje w waluty obce są jednak obwarowane pewnymi niedogodnościami. Żeby założyć w Polsce lokatę walutową trzeba mieć wcześniej otwarte konto walutowe w tym samym banku. Banki rzecz jasna nie rozliczają takich lokat gotówkowych. Konto walutowe również troszkę kosztuje, więc trzeba to brać pod uwagę, wyliczając ewentualny zysk z lokaty. Trochę trudniej przenosi się takie lokaty do innego banku, choć oczywiście to możliwe. Musimy jednak zamknąć przy okazji konto walutowe w starym i otworzyć w nowym miejscu.

Lokata walutowa to dobry pomysł dla inwestorów którzy nie boją się odrobiny ryzyka i lubią kalkulować przyszłe zyski.

Comments are closed.