Klientom, którzy nie zaznajomią się z tematyką płatności za konta bankowe, propozycja przedstawiające darmowe rachunki wydaje się być najlepszą. Nic w tym dziwnego, bo gdy widzimy, że coś jest darmowe, wydaje się nam, że taniej już być nie może, ale niestety, w przypadku bankowości ta reguła się nie sprawdza. Dlaczego?
Dlatego, że pomiędzy tymi instytucjami panuje spora konkurencja, a to sprowadza się do walki o każdego klienta. Oczywiście, większość banków stawia na uczciwą realizację, ale niektóre niestety, wolą posunąć się do podstępu.Najczęściej wygląda on tak, że proponuję one darmowe konto bankowe, które ma na celu zwabić jak największą ilość ludzi. Taka już bowiem nasza natura, że poszukujemy tego, co najtańsze. Niemniej, gdy przyjrzymy się tego typu ofertom, może się okazać, że konkretne rachunki nie są wcale w pełni darmowe, a tylko częściowo. Przykładem tego jest wymaganie opłaty za korzystanie z bankomatu i realizację przelewu, ale bezpłatność w zakresie otwierania i utrzymania rachunku.
Nie tylko jednak konta bankowe mogą być polem do manewru ofertami ze strony instytucji finansowych. Innym przykładem jest zwracanie jednego procentu od korzystania z karty debetowej, co nie tylko może przyczynić się do bezpłatności za jej użytkowanie, ale także do zarobku na tym. Widać więc, że pomimo, iż takie konto bankowe byłoby opłacane przykładowymi pięcioma złotymi, w rzeczywistości byłoby atrakcyjniejsze od tych darmowych. Wniosek z tego taki, że wszystkie propozycje banków trzeba dokładnie analizować.

Tagged with:  

Comments are closed.